środa, 18 listopada 2015

z życia statysty...

Tak się zdarzyło, że ponownie miałam okazję popracować jako statystka. Tym razem wzięłam udział w przygotowaniu świątecznej reklamy NC+. Dwa dni pracy, a w efekcie na nagraniu pojawiam się na sekundę. Ech. Mało mnie tam widać, ale wprawne oko zauważy moją roześmianą mordkę w tle po prawej stronie.



I fotki z planu...


1 komentarz:

  1. Najfajniejsze to chyba móc podglądać cały ten proces powstawania klipu od wewnątrz :)

    OdpowiedzUsuń